Dobrze nawilżona skóra wygląda zdrowo. Jest bardziej elastyczna, miękka, mniej podatna na podrażnienia. Makijaż lepiej się rozprowadza i nie zbiera w załamaniach.
Z kolei brak nawilżenia objawia się na wiele sposobów. Nie zawsze od razu orientujemy się, że to właśnie na odwodnionej skórze roluje się podkład, skóra staje się napięta, zmarszczki są bardziej widoczne a twarz wygląda na zmęczona i poszarzałą.
Nawet skóra tłusta może być odwodniona. I wtedy produkuje jeszcze więcej sebum, próbując się „ratować”.
Bariera hydrolipidowa – Twoja naturalna tarcza
Choć brzmi skomplikowanie, to w praktyce jest bardzo proste. To cienka warstwa ochronna na powierzchni skóry, zbudowana z wody i lipidów (czyli tłuszczów).
Jej zadaniem jest:
- zatrzymywanie wody w skórze,
- ochrona przed czynnikami zewnętrznymi,
- utrzymanie równowagi.
I kiedy ta bariera zostaje naruszona zaczynają się problemy: przesuszenie, nadwrażliwość, podrażnienia, a nawet pogorszenie trądziku.
Co najczęściej niszczy barierę hydrolipidową?
Do najczęstszych błędów należą:
- zbyt agresywne oczyszczanie – jeśli po myciu skóra piecze lub masz uczucie ściągnięcia – to znak, że została przesuszona,
- nadmiar aktywnych składników ,
- brak nawilżenia – szczególnie przy cerze mieszanej i tłustej,
- czynniki zewnętrzne – wiatr, słońce, klimatyzacja, ogrzewanie, suche powietrze, szybko zmieniające sie warunki w jakich przebywamy,
- zbyt częste mycie twarzy lub zbyt mocne detergenty.
Jak odbudować nawilżenie i barierę skóry?
Dobra wiadomość jest taka, że skóra naprawdę potrafi się regenerować, ale potrzebuje trochę czasu. Wsparcie też się przyda.
Na początek warto wrócić do podstaw:
- delikatne oczyszczanie.
- regularne nawilżanie,
- ograniczenie na jakiś czas „mocnych” składników;
Ja w takich sytuacjach używam do mycia delikatnego żelu (chyba że mam makijaż – to wtedy olejek do demakijażu oraz delikatną piankę do mycia twarzy, którą zazwyczaj pożyczam od dzieci), łagodny tonik i krem nawilżający, ew. serum ale też nawilżające. Odpuszczam sobie wtedy mocniejsze produkty. Zresztą moja pielęgnacja i tak jest bardzo delikatna. Nie stosuję retinolu ani kwasów na co dzień.
Często mniej znaczy więcej.






Składniki nawilżające
Humektanty – przyciągają wodę do skóry. To one odpowiadają za nawilżenie.
To one odpowiadają za realne nawilżenie.
Szukaj w składzie:
- gliceryna (Glycerin)
- kwas hialuronowy (Hyaluronic Acid / Sodium Hyaluronate)
- aloes (Aloe Vera)
- trehaloza
- pantenol (Panthenol)
- mocznik (Urea)
- betaina
Najlepiej nakładać je na wilgotną skórę.
Emolienty – zatrzymują nawilżenie w skórze
Tworzą delikatną warstwę ochronną, która zapobiega utracie wody.
Są to np:
- oleje roślinne (np. jojoba, migdałowy, z pestek malin) masła (np. shea, kakaowe)
- skwalan
- alkohole tłuszczowe (np. Cetearyl Alcohol)
Składniki wspierające barierę hydrolipidową
To one pomagają skórze wrócić do równowagi:
- ceramidy (Ceramides)
- kwasy tłuszczowe
- niacynamid (witamina B3)
Czy naturalne kosmetyki dobrze nawilżają?
Tak, pod warunkiem, że są dobrze skomponowane.
Kosmetyki naturalne często są łagodniejsze dla skóry, wspierają jej naturalne funkcje. W każdym wypadku najlepiej sprawdzić skład, a nie tylko hasła marketingowe na opakowaniu.
Najczęstsze błędy w nawilżaniu
- Nakładanie kremu na całkowicie suchą skórę – lepiej zastosować np. tonik, który przygotowuje cerę na przyjęcie składników aktywnych. Można też spryskać buzie hydrolatem, albo nałożyć serum nawilżające. Składniki nawilżające (np. gliceryna, kwas hialuronowy, aloes) działają jak magnes na wodę, ale żeby mogły zadziałać, ta woda musi być dostępna. Jeśli skóra jest całkowicie sucha, efekt nawilżenia jest słabszy, bo składniki mają mniej „do związania”.
- Stosowanie tylko lekkich produktów bez „zamknięcia” nawilżenia – produkty lekkie, takie jak sera nawilżające czy żelowe kremy, często zawierają głównie humektanty – czyli składniki, które przyciągają wodę (np. gliceryna czy kwas hialuronowy). One „dostarczają” nawilżenie, ale go nie zatrzymują. Jeśli na tym etapie kończy się pielęgnacja, woda bardzo łatwo odparowuje ze skóry. Szczególnie w suchym powietrzu (np. zimą przy ogrzewaniu lub latem w klimatyzowanych pomieszczeniach). Dlatego ważne jest nałożenie na koniec produktu, który stworzy delikatną warstwę ochronną. Czyli np. nałożenie kremu z emolientami lub zastosowanie po kremie serum olejowego lub – mój ulubiony sposób – dwie, trzy krople serum olejowego do porcji kremu. Alenigdy – nakładanie oleju bezpośrednio na suchą skórę.
- Częsta zmiana kosmetyków – to błąd, który bardzo często wynika z dobrych chęci. Chcesz znaleźć coś idealnego, więc testujesz: nowy krem, nowe serum, nowy tonik, albo z polecenia, bo u kogoś zadziałało. Po kilku dniach kolejna zmiana, bo „nie widzę efektów”. I tak skóra właściwie nie ma szansy się ustabilizować. Tymczasem ona potrzebuje czasu, żeby przyzwyczaić się do nowych składników, odbudować barierę hydrolipidową i zareagować na pielęgnację. Pierwsze realne efekty pielęgnacji widać zazwyczaj po 2–4 tygodniach, a czasem nawet później. Wprowadzaj jednen nowy kosmetyk na raz. Daj mu przynajmniej 2-3 tygodnie i dopiero ew. kolejny.
- Zbyt rozbudowana pielęgnacja – kiedy w jednej rutynie pojawia się zbyt dużo. Np. kilka różnych serów – każde na co innego, albo serum z witaminą C, do tego serum z kwasami i jeszcze retinol. W efekcie skóra jest przeciążona i reaguje np. wypryskami czy wysuszeniem.
- Zbyt agresywne kosetyki do mycia twarzy – skuecznie usuwają zanieczyszczenie, ale przy okazji naruszają barierę hydrolipidową. Najczęściej spotykane, bardziej agresywne składniki to: Sodium Lauryl Sulfate (SLS), Sodium Laureth Sulfate (SLES), Ammonium Lauryl Sulfate. Ich działanie polega na silnym odtłuszczaniu skóry, co może prowadzić do uczucia ściągnięcia, przesuszenia czy większej wrażliwości skóry. Nie oznacza to, że zawsze trzeba ich unikać w 100%, ale przy skórze suchej, wrażliwej czy odwodnionej zdecydowanie lepiej wybierać łagodniejsze środki myjące. Ja osobiście ich unikam.
- I moje ulubione: mycie buzi klasycznym mydłem. Po takim myciu pH skóry gwałtownie rośnie, bariera ochronna zostaje zaburzona i skóra traci część naturalnych lipidów. Powrót do „równowagi” zajmuje skórze kilka albo nawet kilkanaście godzin – zależy od mydła. Jeśli w tym czasie: ponownie myjesz twarz, albo nie wspierasz skóry odpowiednią pielęgnacją – bariera hydrolipidowa nie ma szans się odbudować.
Naturalne kosmetyki, które nawilżają i dbają o Twój płaszcz hydrolipidowy
-
Krem do twarzy na dzień i na noc – neutralny zapachowo 50ml
41,49 zł -
Serum anti-age dzika róża z witaminą C 30ml
34,49 zł -
Kremowa maseczka rozświetlająco-kojąca NEURO GLOW 2x4ml
11,49 zł -
Krem koloryzujący do twarzy – do cery średniej i opalonej 30ml
110,00 zł -
Nawilżający krem do ciała z ceramidami owsa 200ml
37,49 zł -
Pielęgnacyjny balsam do ust z masłem shea i olejem jojoba 5g
21,49 zł -
Krem do cery tłustej i mieszanej 50ml
76,90 zł -
Krem do twarzy energetyzująco – przeciwzmarszczkowy 50ml
64,99 zł -
Krem nawilżający do twarzy z peptydami Hydra Oxy 50 ml
87,75 zł -
Krem do twarzy – maksymalne nawilżenie 50ml
64,59 zł -
Żelowy krem do twarzy dla mężczyzn 75ml
35,19 zł -
Nawilżający krem do twarzy na dzień – dzika trawa cytrynowa 50ml
44,89 zł
Zdjęcie https://www.magnific.com/











